wtorek, 18 listopada 2014

Pustka

Wróciłem z fińskiej i mam mieszane uczucia. Sam nie wiem czy powinienem tam chodzić częściej czy rzadziej. Spotkałem jakiegoś szalonego gościa, który ewidentnie życia się nie boi i dla takich ludzi warto tam chodzić, jednocześnie nie wiem sam czemu mam taką antypatię do tego typu osób, które wiedzą że im się uda i wiedzą czego chcą (i się udaje zawsze!). Może dlatego że samemu nic nie umiem zrobić i jestem kompletnym leniem? A tacy ludzie potrafią spędzić cały dzień na nogach i mieć mnóstwo energii i wciąż mnóstwo pomysłów. Zazdroszczę ale jednocześnie - komunistyczne wychowanie nie pomaga w tym żeby łączyć siły. Inna sprawa - nie umiem niemal nic z rzeczy o których gość gada. No dobra umiem trochę grać na saksie ale to nie jest nic, żaden poziom, nic specjalnego. Są ludzie po muzycznych szkołach, ludzie którzy grają w kapelach którzy grają 1000x razy lepiej niż ja. Oni tam powinni przychodzić a nie ja. 
Sam nie wiem - widok takich ludzi jak ten gość wprowadzają mnie w ten dziwny stan w którym uświadamiam sobie że całe moje życie to jedna wielka pomyłka, bo widząc kogoś tak doskonałego tracę wiarę w siebie. Kompletnie. Bo wiem że nigdy nie sięgnę poziomu który by był potrzebny a ludzie zawsze będą ziewali słysząc moją muzę. Chyba że faktycznie granie na ulicy potraktuję jako moja praca i będę napierdalał aż się nauczę grać kawałki kompletnie z głowy.
Mnóstwo pytań, żadnych odpowiedzi.
Pasuje iść też popytać i dostać jakieś praktyki, bo słabo z tym, moje cv to gówno, nigdzie mnie nie chcą przyjąć, jednocześnie muszę zacząć zapierdalać i to ostro bo mnie K rzuci jak się kapnie że chodzi z przegrywem którego nie stać żeby postawić jej piwo w knajpie. Nie wiem co zrobić więc nie robię nic, kompletnie nic. Jest naprawdę kiepsko, jak się nie ogarnę to skończę na śmietniku. 
O nie, ona znowu pisze smsa, to nie może być prawda, to wszystko mnie przerasta.
Nie wiem jak w ogóle coś z tego wychodzi, naprawdę. Całe nasze chodzenie to jest:
>weź dziewczynę za rękę i daj buziaka
> słuchaj i mów zabawne rzeczy żeby się dobrze czuła
>???
>profit
Kompletnie tego nie ogarniam czemu to wychodzi i mnie to kompletnie przeraża, moję się rzeczy których nie rozumiem. Stoję w kompletnie jednym miejscu, ni wim co robić. Nigdy nie znalazłem się w takiej sytuacji jak dzisiaj.
To jest najgorszy post jakiego póki co dodam ale muszę zapamiętać to jakim byłem dzisiaj zerem.
Norma jean dobrze nakurwia w słuchawkach, Birdsy wydają niedługo album, dobre piniondze, oby nie dali dupala

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz