Przez długi czas zmagam się z depresją, dzisiaj jednak poczułem że jest sens żyć. Założyłem tego bloga żeby w jakiś sposób dokumentować swoje życie.
wtorek, 25 listopada 2014
Jebać lekarzy i wszystko inne
Pierdolę to. Pierdole zjebanych lekarzy i swoją zjebaną chorobę. Te ciule na pewno mi w niczym nie pomogą, nie będę z siebie robił obywatela trzeciej kategorii czy innego gówna, mam tego dosyć. Od dzisiaj zaczynam pracować nad swoją chujową chorobą, bo jedyna osoba która może mi pomóc to ja sam, muszę pracować nad swoim umysłem, leczyć go.
czwartek, 20 listopada 2014
Masturbejszyn
Hm, wczoraj nie dawałem rady więc musiałem sobie ulżyć oglądając p0rno i zabawne - następnego dnia widziałem się z dziewczyną widziałem kompletną zmianę w moim zachowaniu na gorsze. Byłem niezdecydowany, nie wiedziałem za bardzo co robić, miałem głupie myśli pełne niepewności itd. Bicie konia zdecydowanie źle wpływa na człowieka i powinienem tego unikać.
Absolutnie koniec z tym!
wtorek, 18 listopada 2014
Pustka
Wróciłem z fińskiej i mam mieszane uczucia. Sam nie wiem czy powinienem tam chodzić częściej czy rzadziej. Spotkałem jakiegoś szalonego gościa, który ewidentnie życia się nie boi i dla takich ludzi warto tam chodzić, jednocześnie nie wiem sam czemu mam taką antypatię do tego typu osób, które wiedzą że im się uda i wiedzą czego chcą (i się udaje zawsze!). Może dlatego że samemu nic nie umiem zrobić i jestem kompletnym leniem? A tacy ludzie potrafią spędzić cały dzień na nogach i mieć mnóstwo energii i wciąż mnóstwo pomysłów. Zazdroszczę ale jednocześnie - komunistyczne wychowanie nie pomaga w tym żeby łączyć siły. Inna sprawa - nie umiem niemal nic z rzeczy o których gość gada. No dobra umiem trochę grać na saksie ale to nie jest nic, żaden poziom, nic specjalnego. Są ludzie po muzycznych szkołach, ludzie którzy grają w kapelach którzy grają 1000x razy lepiej niż ja. Oni tam powinni przychodzić a nie ja.
Sam nie wiem - widok takich ludzi jak ten gość wprowadzają mnie w ten dziwny stan w którym uświadamiam sobie że całe moje życie to jedna wielka pomyłka, bo widząc kogoś tak doskonałego tracę wiarę w siebie. Kompletnie. Bo wiem że nigdy nie sięgnę poziomu który by był potrzebny a ludzie zawsze będą ziewali słysząc moją muzę. Chyba że faktycznie granie na ulicy potraktuję jako moja praca i będę napierdalał aż się nauczę grać kawałki kompletnie z głowy.
Mnóstwo pytań, żadnych odpowiedzi.
Pasuje iść też popytać i dostać jakieś praktyki, bo słabo z tym, moje cv to gówno, nigdzie mnie nie chcą przyjąć, jednocześnie muszę zacząć zapierdalać i to ostro bo mnie K rzuci jak się kapnie że chodzi z przegrywem którego nie stać żeby postawić jej piwo w knajpie. Nie wiem co zrobić więc nie robię nic, kompletnie nic. Jest naprawdę kiepsko, jak się nie ogarnę to skończę na śmietniku.
O nie, ona znowu pisze smsa, to nie może być prawda, to wszystko mnie przerasta.
Nie wiem jak w ogóle coś z tego wychodzi, naprawdę. Całe nasze chodzenie to jest:
>weź dziewczynę za rękę i daj buziaka
> słuchaj i mów zabawne rzeczy żeby się dobrze czuła
>???
>profit
>profit
Kompletnie tego nie ogarniam czemu to wychodzi i mnie to kompletnie przeraża, moję się rzeczy których nie rozumiem. Stoję w kompletnie jednym miejscu, ni wim co robić. Nigdy nie znalazłem się w takiej sytuacji jak dzisiaj.
To jest najgorszy post jakiego póki co dodam ale muszę zapamiętać to jakim byłem dzisiaj zerem.
Norma jean dobrze nakurwia w słuchawkach, Birdsy wydają niedługo album, dobre piniondze, oby nie dali dupala
Norma jean dobrze nakurwia w słuchawkach, Birdsy wydają niedługo album, dobre piniondze, oby nie dali dupala
niedziela, 16 listopada 2014
15 listopada 2014
Udało się! Właściwie dopiero wczoraj ale jednak muszę to zaznaczyć, że zrobiłem coś co zawsze wydawało mi się niemożliwym do zrobienia, a jednak! odbieram to jako osobisty sukces. Będę musiał zapamiętać tę datę. Poza tym to od dokładnie jednego dnia jestem w związku i jestem z tego zastanawiająco zadowolony. Ta nowa dziewczyna jest bardzo podobna do Iwony z którą kiedyś chodziłem albo do Olki jednej, więc chyba w sam raz w moje gusta. Trzeba będzie z nią popracować nad paroma rzeczami ale myślę, że będzie dobrze.
Co do mojego wyjazdu - żałuję że nie zrobiłem żadnych fotek, ciągle o tym zapominam ale to chyba dlatego że nie mam kabla od komóry i nie mam jak zrzucić tych durnych fotek na kompe.
Muszę siąść poważnie nad instrumentem i ogarnąć 3 nowe kawałki (sam nie wiem czemu jeszcze na nie nie wpadłem wcześniej żeby zagrać) i można iść grać. Jak coś mi się uda ogarnać może nawet nagram?
Co do mojego wyjazdu - żałuję że nie zrobiłem żadnych fotek, ciągle o tym zapominam ale to chyba dlatego że nie mam kabla od komóry i nie mam jak zrzucić tych durnych fotek na kompe.
Muszę siąść poważnie nad instrumentem i ogarnąć 3 nowe kawałki (sam nie wiem czemu jeszcze na nie nie wpadłem wcześniej żeby zagrać) i można iść grać. Jak coś mi się uda ogarnać może nawet nagram?
poniedziałek, 10 listopada 2014
Jem pestki słonecznika
Dobre są.
Dzisiaj z nudów przeglądnąłem zawartość mojego folderu opisanego "zdj". Niesamowite, jakie rzeczy kryją się na moim starym laptopie. Patrząc na różne fotki które tam trzymam (nie ma ich jakoś specjalnie dużo jak na 5 lat) doszedłem do wniosku że... moje życie wcale nie jest takie złe.
Zawsze myślałem że kompletnie zmarnowałem te (no powiedzmy 4 póki co) lata od kiedy poszedłem na studia, ale te zdjęcia rozbudziły moje wspomnienia z tych wielu różnych przeżyć, większość z nich w specyficznym klimacie którego nie umiem za bardzo opisać, ale był to dobry klimat. Podobało mi się.
Co tam jest? Zdjęcia byłych dziewczyn, łudstoka, jakieś wyjazdy, zdjęcia z pracy gdzieś daleko w terenie, fotki z ludźmi których lubiłem, czy ze zwyczajnego włóczenia się gdzieś tam po mieście. Mnóstwo zdjęć z zespołem.
Muszę robić więcej zdjęć.
Dzisiaj z nudów przeglądnąłem zawartość mojego folderu opisanego "zdj". Niesamowite, jakie rzeczy kryją się na moim starym laptopie. Patrząc na różne fotki które tam trzymam (nie ma ich jakoś specjalnie dużo jak na 5 lat) doszedłem do wniosku że... moje życie wcale nie jest takie złe.
Zawsze myślałem że kompletnie zmarnowałem te (no powiedzmy 4 póki co) lata od kiedy poszedłem na studia, ale te zdjęcia rozbudziły moje wspomnienia z tych wielu różnych przeżyć, większość z nich w specyficznym klimacie którego nie umiem za bardzo opisać, ale był to dobry klimat. Podobało mi się.
Co tam jest? Zdjęcia byłych dziewczyn, łudstoka, jakieś wyjazdy, zdjęcia z pracy gdzieś daleko w terenie, fotki z ludźmi których lubiłem, czy ze zwyczajnego włóczenia się gdzieś tam po mieście. Mnóstwo zdjęć z zespołem.
Muszę robić więcej zdjęć.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)